Zapraszam do lajkowania na Facebooku!!!
funpage MUMIN Łuki Historyczne
Mnóstwo konkursów z atrakcyjnymi nagrodami !!!
Prezentuję tu swoje prace związane z odtwórstwem historycznym od strony łucznictwa. Wyrabiam łuki drewniane na podstawie znalezisk
Witam na moim blogu, który poświęcony jest Łucznictwu tradycyjnemu i historycznemu. Miłego oglądania. MUMIN
Welcome to my blog, which is devoted to traditional and historical archer. Enjoy watching. MUMIN
Welcome to my blog, which is devoted to traditional and historical archer. Enjoy watching. MUMIN
czwartek, 7 marca 2013
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Dębowy Wikiński 13kg
Jeden ze starszych łuków wykonany jak ja to mówię z "odpadków" czyli kawałków drewna które od szczypały mi się z pnia nie tak jak bym chciał w tym przypadku zaryzykowałem podzielenie szczapy z której powinny wyjść 2 łuku ale drewno jest kapryśne i poprowadziło pęknięcie tak że jedna część wyszła strasznie wąska ale nic nie może się zmarnować
łuki o mniejszej sile naciągu też strzelają wyśmienicie a bywa że są łatwiejsze w opanowaniu dla łucznika
Koniec końców wystrugałem łuk moim zdaniem bardzo przyzwoity i sprawny jak na swoje gabaryty
Drewno dębowe w którym pracowałem pochodzi ze około 30etniego dębu z serca puszczy Kampinowskiej
drewno przyjemne w obrubce o dużej ilości bieli ktora redukowałem ale utrudniało mi to pofalowanie drewna na grzbiecie, taki urok młodej dębiny
Pień miał jeden spory martwy sęk który odbił się echem na łuku.
Zniekształcenie trzeba było w procesie profilowania osobno obrabiać co bardzo wydłuża pracę ale daje sporo satysfakcji podobnie jak fakt że łuk z takimi dekorami strzela tak samo dobrze jak wykonany z nudnego pręta drewna o prostych słojach
gryfy inspirowałem na łuk skandynawski
majdan opatrzyłem w skórę ze starego kożucha która utwardziłem i przyciemniłem roztopionym woskiem
drobne sęczki nadają uroku
Dziś łuk dodatkowo upiekszony w majdanie(o czym kilka postów wcześniej) czeka na wypełnienie swojej przepowiedni która brzmi "Ujmie go w dłoń ten człek co nie siła ramion lecz siłą opanowania i dobrym okiem dysponuje"
niedziela, 30 grudnia 2012
Replika strzały z Hedeby
Dawny to już wytwór z mojego warsztatu ale od nie dawna bloga prowadzę to chciałbym się pochwalić także tymi starymi osiągnięciami
Strzałę ta wykonałem na bazie znalezisk z osady Hedeby gdzie prawdopodobnie znajduje się najliczniejsze skupisko znalezisk łuczniczych typowych dla okresu wczesnego średniowiecza
Podstawą strzały jest promień który wystrugałem z drewna jesionowego o doskonałym współczynniku żywności względem masy przy jednoczesnej niezniszczalności tegoż właśnie gatunku drewna
Promień profilowałem tak samo jak profilowane były znaleziska
o zaletach takiego zabiegu można by pisać godzinami zależnie od zastosowanego profilu, proporcji, i technik przy tym zastosowanych
Promienie z Hedeby posiadały swoiste przejście z promienia cylindrycznego w brzechwę cieniowaną ku osadzie znacznie szerszej od końca profilowania.
Ograniczyłem się do osady z litego drewna jednakże wspomnę że pewna ilość strzał na których bazowałem wyposażona była w mosiężne osady mocowane na trzpieniu
Lotki kleiłem na mieszaninę dziegciu z żywicą nad której proporcjami eksperymentowałem dłuższy czas
koniec końców otrzymałem lepicz prosty w nałożeniu wodoodporny i nieprzysparzający trudności przy klejeniu samych lotek
Piórka jakże by inaczej gęsie celowo klejone spiralnie.
Kształt opierzenia to moja osobista imaginacja ponieważ lotki strzał to najmniej trwały element i jedyne na czym można bazować to malowidła, freski itp
Odnośnie grotów z Hedeby.
mnogość kształtów rodzajów i typów grotów przyprawiła mnie o ból głowy dlatego poszedłem po najmniejszej inni oporu i wybrałem taki grot który w materiale archeologicznym miał najwięcej bliźniaczych kopi czyli taki który mógł być uznany za typowy grot stosowany nad skandynawskim wybrzeżem
Napisać trzeba jeszcze kilka słów o mocowaniu samego grotu
O ile sam fakt stosowania przez ludzi północy grotów trzpieniowych w opozycji do reszty europy jest znany o tyle wzmocnienie promienia drutem wywołało poruszenie wśród rzemieślników i łuczników którym już dawno chwaliłem sie swoja rekonstrukcją
szkoda tylko że takie rekonstrukcje muszę robić wybiórczo a nie pełnymi kompletami ale każdy kto wyrabia strzały wie ze bezsensowne jest robienie kompletu strzał "w ciemno" musi być do tego konkretny łuk
crash testy przeszedł pomyślnie drewno blacha czy kamienne mury muzeum nie są straszne takiej wczesnośredniowiecznej konstrukcji
zdoła nawet powalić dzika ;P
Strzałę ta wykonałem na bazie znalezisk z osady Hedeby gdzie prawdopodobnie znajduje się najliczniejsze skupisko znalezisk łuczniczych typowych dla okresu wczesnego średniowiecza
Podstawą strzały jest promień który wystrugałem z drewna jesionowego o doskonałym współczynniku żywności względem masy przy jednoczesnej niezniszczalności tegoż właśnie gatunku drewna
| profilowana brzechwa z "opuszczeniem" na lotki |
o zaletach takiego zabiegu można by pisać godzinami zależnie od zastosowanego profilu, proporcji, i technik przy tym zastosowanych
Promienie z Hedeby posiadały swoiste przejście z promienia cylindrycznego w brzechwę cieniowaną ku osadzie znacznie szerszej od końca profilowania.
Ograniczyłem się do osady z litego drewna jednakże wspomnę że pewna ilość strzał na których bazowałem wyposażona była w mosiężne osady mocowane na trzpieniu
Lotki kleiłem na mieszaninę dziegciu z żywicą nad której proporcjami eksperymentowałem dłuższy czas
koniec końców otrzymałem lepicz prosty w nałożeniu wodoodporny i nieprzysparzający trudności przy klejeniu samych lotek
| Brzechwa wysmarowana dziegciem |
Piórka jakże by inaczej gęsie celowo klejone spiralnie.
Kształt opierzenia to moja osobista imaginacja ponieważ lotki strzał to najmniej trwały element i jedyne na czym można bazować to malowidła, freski itp
Odnośnie grotów z Hedeby.
mnogość kształtów rodzajów i typów grotów przyprawiła mnie o ból głowy dlatego poszedłem po najmniejszej inni oporu i wybrałem taki grot który w materiale archeologicznym miał najwięcej bliźniaczych kopi czyli taki który mógł być uznany za typowy grot stosowany nad skandynawskim wybrzeżem
| Groty od Jarosława Belzy na moje specjalne zamówienie |
| Grot mojego autorstwa, niepowtarzalny, ponieważ nie był bym w stanie go powielić dla tego zleciłem to profesjonalnemu kowalowi |
szkoda tylko że takie rekonstrukcje muszę robić wybiórczo a nie pełnymi kompletami ale każdy kto wyrabia strzały wie ze bezsensowne jest robienie kompletu strzał "w ciemno" musi być do tego konkretny łuk
crash testy przeszedł pomyślnie drewno blacha czy kamienne mury muzeum nie są straszne takiej wczesnośredniowiecznej konstrukcji
zdoła nawet powalić dzika ;P
wtorek, 4 grudnia 2012
Bura Łasica
-Jakaż to słodka łasiczka hasa po śniegu...Oooo paczcie przystanęła na chwile z podniesiona prawą łapka nasłuchując kroków ludzi.
Zaiste gryf tego łuku wykonany z parostka sarny nie tylko mi przypominał jakieś zwierzątko.
Trochę ubarwienie futerka tej łasicy nie trafione bo ta żywa ma brązowy grzbiet i biały brzuszek ale niestety nie zmuszę zwierząt z rodziny jeleniowatych do zrzucania brązowego poroża
| przeciwległy gryf do łasiczki |
Majdan obciągnąłem cieniutką skórą kozia
Pod strzałę wstawiłem płytkę z poroża
W połowie długości ramienia trafił mi się sęk który z powodzeniem zaflekowałem
Strzelanie na mrozie brrrrrrr
Filmik na którym pokazane jest jak niesie strzały
niedziela, 2 grudnia 2012
Wiktoriański łuk mahoniowy
Stworzyłem ten łuk bo zawsze marzyłem o stworzeni czegoś czego jeszcze nikt nigdy nie robił.
Z tego co wiem to nawet w Ameryce nikt nie stworzył łuku z litego kawałka mahoniu
Wzorowałem się na łukach z okresu wiktoriańskiego czyli z czasów w których nikt o łuku nie myślał już w kategoriach broni myśliwskiej czy oręża wojennego
Był to już sprzęt wyłącznie rekreacyjny i pierwszy stricte sportowy
Czerwone drewno wzmocniłem na grzbiecie kilkoma warstwami forniru jesionowego co dało mi imitację cisu, oczywiście nie zamierzoną
Gryfy wykonałem z drewna dęby kopalnego.
Bardzo dekoracyjne czarne drewno nadało całości odrobinę ekskluzywności bo to bardzo drogi surowiec podobnie jak samo drewno mahoniowe
w części szczytowej gryfu wydrapałem słoje żeby zaakcentować kopalniane pochodzenie dębu
Trochę niezgodnie z oryginałami zrobiłem nacięcie na cięciwę które powinno znajdować się nie od strony grzbietu a z boku. Frontalnie nacięte gryfy powszechnie pojawiły się dopiero na początku XXw
Kolejnym istotnym elementem klasycznego łuku wiktoriańskiego jest majdan zdobiony drogimi materiałami bywało że i przetykanymi złotem
W przypadku mojego łuku głos zabrała również moja żona która wydziergała z wełnianej włóczki specjalnym ścięgien oplot który finalnie przetkałem nitką koloru złotego.
Dodatkowo mogłem wykonać jeszcze intarsję w miejscu przyłożenia strzały ale czarny dąb to nie róg wiec bo pewnym czasie strzały mogły by się brudzić w wyniku ocierania o wpuszczona płytkę
Cięciwa w połowie barwiona z całości wykonana z nici lnianych mozolnie skręcanych
No i nareszcie przyszedł czas na wspomniana dziurkę w gryfie. Zdjęcia mówią wszystko nie trzeba chyba nic tłumaczyć
No i jeszcze mrówa która najwyraźniej uznała łuk za groźnego intruza i pokąsała go niemiłosiernie.
Kto wie może kwas mrówkowy nada temu cacku jakiejś nieznanej mocy
Z tego co wiem to nawet w Ameryce nikt nie stworzył łuku z litego kawałka mahoniu
Wzorowałem się na łukach z okresu wiktoriańskiego czyli z czasów w których nikt o łuku nie myślał już w kategoriach broni myśliwskiej czy oręża wojennego
Był to już sprzęt wyłącznie rekreacyjny i pierwszy stricte sportowy
Czerwone drewno wzmocniłem na grzbiecie kilkoma warstwami forniru jesionowego co dało mi imitację cisu, oczywiście nie zamierzoną
Gryfy wykonałem z drewna dęby kopalnego.
Bardzo dekoracyjne czarne drewno nadało całości odrobinę ekskluzywności bo to bardzo drogi surowiec podobnie jak samo drewno mahoniowe
| Gryf dolny |
| Gryf górny z dziurka o której później |
| Erozja dębu kopalnego |
Kolejnym istotnym elementem klasycznego łuku wiktoriańskiego jest majdan zdobiony drogimi materiałami bywało że i przetykanymi złotem
W przypadku mojego łuku głos zabrała również moja żona która wydziergała z wełnianej włóczki specjalnym ścięgien oplot który finalnie przetkałem nitką koloru złotego.
Dodatkowo mogłem wykonać jeszcze intarsję w miejscu przyłożenia strzały ale czarny dąb to nie róg wiec bo pewnym czasie strzały mogły by się brudzić w wyniku ocierania o wpuszczona płytkę
Cięciwa w połowie barwiona z całości wykonana z nici lnianych mozolnie skręcanych
| Stoper dla cięciwy |
No i jeszcze mrówa która najwyraźniej uznała łuk za groźnego intruza i pokąsała go niemiłosiernie.
Kto wie może kwas mrówkowy nada temu cacku jakiejś nieznanej mocy
Subskrybuj:
Posty (Atom)